Nowy Trener „Rosołów”.

Po spadku Sokoła Adamów do Ligi Okręgowej zarząd klubu nie przedłużył umowy ze Zbigniewem Sławomirem Kozłowskim, który prowadził zespół z Adamowa przez rundę wiosenną na szczeblu IV Ligi Lubelskiej. Byłemu szkoleniowcowi dziękujemy za włożoną pracę oraz trud. A już dzisiaj możemy oficjalnie przestawić nowego trenera Sokoła Adamów a jest nim Piotr Madej, który w przeszłości prowadził takie zespoły jak ŁKS Łazy albo Orlęta Łuków. Nowemu trenerowi życzymy samych sukcesów z naszym klubem i z niecierpliwością czekamy na pierwszy mecz.

Początek przygotowań do nowego sezonu.

Już 14 lipca (sobota) „Rosoły” rozpoczną przygotowania do nowego sezonu 2018/2019. Przypomnijmy iż nasza drużyna po zaciętej walce do ostatniej kolejki walczyła o utrzymanie w IV lidze lubelskiej ale ten cel nie został osiągnięty. A więc zespół z Adamowa powraca do Klasy Okręgowej by ponownie walczyć o tytuł mistrza i o jak najszybszy powrót na wyższy szczebel rozgrywek ligowych. Jak udało nam się dowiedzieć pierwszy mecz ligowy odbędzie się 15 sierpnia a tydzień przed pierwszy ligowym gwizdkiem rozegrana zostanie I Runda Pucharu Polski. Rywale niestety jeszcze są nam nieznani. Sobotni trening zaplanowany jest na godz. 17.00 na stadionie. Więcej informacji wkrótce! Zachęcamy do odwiedzania naszej strony oraz śledzenia nas na Facebooku !

Skład Klasy Okręgowej w Sezonie 2018/2019.

Prezentujemy listę klubów, które w sezonie 2018/2019 będą występować w Klasie Okręgowej i powalczą o awans do IV Ligi Lubelskiej.

LKS Sokół Adamów – spadkowicz z IV Ligi
Agrotex Milanów
Bad Boys Zastawie – beniaminek ligi
Bizon Jeleniec
Granica Terespol – beniaminek ligi
Grom Kąkolewnica
Huragan Międzyrzec Podlaski
Kujawiak Stanin
Lutnia Piszczac
Olimpia Okrzeja
Tytan Wisznice
Unia Krzywda
Unia Żabików
ŁKS Łazy

Dzień Adamowa i Okolic.

Już 8 lipca 2018 na obiekcie sportowym LKS Sokół Adamów odbędzie się Dzień Adamowa i Okolic, gwiazdą wieczoru będzie zespół MIG. Start już o godzinie 15.00.

Plan Imprezy :

15.00 – Start
16.00 – występy artystyczne
17.00 – koncert zespołu „Martin”
18.00 – Gwiazda Wieczoru koncert zespołu MIG
19.30 – zabawa z zespołem Craters

Serdecznie ZAPRASZAMY !

Sokół Adamów w Lidze Okręgowej…Czas na podsumowanie i podziękowania.

Emocje po ostatnim meczu w IV lidze jak i spadku do ligi okręgowej powoli opadły… Co prawda walka o pozostanie w lidze trwała aż do ostatniej kolejki i warto podziękować zawodnikom za zaangażowanie, emocje i włożoną pracę by pozytywnie pokazać się na szczeblu IV ligi bo jednak nie byliśmy chłopcami do bicia jak wielu kibiców określało nas w ten sposób i nie wierzyło w możliwości klubu jak i zawodników/ W wielu spotkaniach nie odbiegaliśmy umiejętnościami i brakowało po prostu szczęścia, które również w piłce trzeba mieć. Były również mecze w których nasz zespół nie miał nic do powiedzenia i ciężko było nawiązać jakąkolwiek walkę. Mowa tutaj o pojedynkach np. z Mistrzem IV Ligi Lubelskiej Stalą Kraśnik czy Hetmanem Zamość. „Rosoły” zajęli 14 miejsce z dorobkiem 19 punktów i zajęli przedostatnią lokatę. Podziękowania składamy trenerom Dariuszowi Dziewulskiemu i Zbigniewowi Sławomirowi Kozłowskiemu. Słowa uznania należą się również byłemu prezesowi Zbigniewowi Madoniowi oraz aktualnemu prezesowi Robertowi Cąkała  wspieranych przez Mirosława Zdunka, Grzegorza Goliana, Patryka Nowickiego, Henryka Nowickiego, ks. Tadeusza Lamenta i wielu innych. Podziękowania należą się również sponsorom, których bogatą listę prezentowano co mecz, dla władz samorządowych za przychylność oraz dla instytucji, które zgodziły się współorganizować zawody. Mamy nadzieję że piłkarze w 2019 r na 70 urodziny Sokoła Adamów sprawią sobie oraz wszystkim kibicom adamowskiego klubu prezent w postaci rychłego powrotu na wojewódzkie boiska. A niżej prezentujemy statystyki klubu w IV lidze.

Statystyki Sokoła Adamów w IV Lidze Lubelskiej Sezonu 2017/2018

Rozegrane mecze – 30

Liczba Wygranych – 5

Liczba Remisów – 4

Liczba Porażek – 19

Zwycięstwa na własnym obiekcie – 1

Remisy na własnym obiekcie – 3

Porażki na własnym obiekcie – 10

Zwycięstwa na wyjeździe – 4

Remisy na wyjeździe – 1

Porażki na wyjeździe – 9

Zdobyte Bramki – 34

Stracone bramki – 74

Strzelcy Bramek Sokoła Adamów :  7 goli – Karol Borkowski, 4 gole – Mateusz Baran, Marcin Dzido, Damian Zdunek, 3 gole – Kamil Bogucki, Sylwester Buga, Adam Wiraszka, 2 gole – Bartłomiej Goździołko, 1 gol – Marcel Grochowski, Michał Łukasik, Marcin Sokołowski, Paweł Szlaski

Z EKO na „Piątkę”… Sokół spada z IV Ligi

W ostatnim meczu IV Ligi sezonu 2017/2018 Sokół pewnie pokonał na własnym boisko EKO Różankę aż 5:0. Niestety to zwycięstwo nie dało klubowi utrzymania w lidze gdyż MKS Ryki pokonały na wyjeździe Roztocze Szczebrzeszyn 3:5 i to właśnie oni pozostali w IV Lidze. Bramki dla Sokoła strzelali : 2x Marcin Dzido, Mateusz Baran, Karol Borkowski, Kamil Bogucki.

Sokół Adamów – Eko Różanka 5:0 (2:0)

Bramki: Mateusz Baran 23′, Marcin Dzido 33′, 54′ (rzut karny), Kamil Bogucki 70′, Karol Borkowski 75′

Sokół: Osial – K. Nowicki (55′ Cydejko), Szlaski (75′ Gromysz), Szymański, Mac. Baran (70′ Łukasik) – Mat. Baran, Buga (62′ Goździołko), Strzyżewski, Bogucki – Borkowski, Dzido (60′ Zdunek).

Eko: Witkowski – Prus, Żakowski, Jędrzejuk, Bartnik – Waniowski, Błaszczuk, Walaszek, J. Gołąb – Więcaszek, Magdysz (57′ Wieliczuk).

Żółte kartki: Marcin Dzido – Wojciech Więcaszek, Patryk Błaszczuk
Sędziował: Marcin Kluk (Zamość).

KOMENTARZE TRENERÓW

Zbigniew Sławomir Kozłowski: – Sytuacja się odmieniła. Zawsze to my jeździliśmy na mecze z jednym rezerwowym, a teraz to Eko Różanka przyjechało w bardzo okrojonym składzie. Przy takiej pogodzie, zespół, który gra bez zmian, nie ma żadnych szans. Tak się działo u nas przez jakieś sześć spotkań. Tym razem spokojnie mogliśmy dyrygować składem. Należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Rywalom nie zależało tak bardzo, jak nam. Chłopcy dali z siebie bardzo dużo, ale MKS Ryki pokazał, że w kilka minut można strzelić trzy gole. Jesteśmy tym troszkę zdegustowani, bo to jest coś nieprawdopodobnego. Należy jednak zostawić te dywagacje. Stało się, jak się stało. Sami jesteśmy sobie winni. Kiedy mieliśmy pełny skład, potrafiliśmy wygrywać. Czasem nie było po prostu kim grać. Umiemy grać, bo pokazaliśmy, że fajnie nam to wychodzi, ale co z tego? Wszystko na nic. 

Jarosław Romaniuk: – W tym meczu byliśmy chyba na wakacjach. Przez dwadzieścia minut prowadziliśmy grę. Można powiedzieć, że graliśmy w dziadka z Sokołem Adamów. Rywale zaczęli strzelać gole i nagle zrobiło się 0:3. Od kiedy zostały wypełnione zadania wyznaczone przez klub, czyli zdobycie Pucharu Polski ChOZPN i utrzymanie w IV lidze, zeszło z nasz powietrze. Niestety, w tym spotkaniu byliśmy bezradni. W dodatku mieliśmy bardzo okrojony skład, bo na tę konfrontację udaliśmy się zaledwie w dwunastu.

Mecz ostatniej szansy…

Już 9 czerwca (sobota) o godzinie 17.30 na stadionie przy ul. Targowej 25 Sokół rozegra swoje ostatnie spotkanie w ramach IV Ligi Lubelskiej sezonu 2017/2018. Rywalem „Rosołów” będzie drużyna SPS EKO Różanki. Czy to będzie pożegnalne spotkanie z IV Ligą ? Tego nie wiem… Wszyscy którzy przynajmniej trochę interesują się naszym klubem oraz IV ligą doskonale wiedzą że jest szansa by klub z Adamowa pozostał na IV – ligowym szczeblu rozgrywek. Jednak aby tak się stało muszą spełnić się trzy warunki otóż : 1. Sokół MUSI zdobyć komplet punktów w mecz z EKO. 2. MKS Ryki muszą przegrać wyjazdowy mecz z Roztoczem Szczebrzeszyn. 3. MKS Podlasie Biała Podlaska musi utrzymać się w III lidze (A jest duża szansa by tak się właśnie stało). Nawet najstarsi górale wiedzą iż piłka nożna jest nieobliczalną dyscypliną sportową i wszystko może się wydarzyć. Mamy nadzieję że wspomożecie zespół swoją obecnością na stadionie i razem dotrzemy do celu jakim jest utrzymanie w lidze. ZAPRASZAMY wszystkich kibiców !

 30 kolejka IV ligi Lubelskiej

 LKS Sokół Adamów – SPS EKO Różanka

📆 09.06.2018

🕓 17:30

 Stadion w Adamowie przy ul.Targowej 25

Link do wydarzenia na Facebooku : https://www.facebook.com/events/240809503168736/

Powiślak górą w meczu z Sokołem…

W 29 Kolejce IV Ligi Lubelskiej „Rosoły” udali się do Końskowoli gdzie podejmowali miejscowy Powiślak. Mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla gospodarzy, jedyną bramkę dla naszej drużyny zdobył Karol Borkowski. Sokół jest coraz dalej od utrzymania w lidze aczkolwiek wszystko jeszcze jest możliwe. Otóż adamowianie muszą wygrać w ostatnim meczu z EKO Różanką, Roztocze Szczebrzeszyn musi pokonać MKS Ryki i na III ligowym szczeblu ligi musi utrzymać się MKS Podlasie Biała Podlaska. Taki obrót sprawy da Rosołom utrzymanie.

KOMENTARZE TRENERÓW

Łukasz Giza: – Wszystko udało się zgodnie z planem. Wygraliśmy 4:1, ale mogliśmy strzelić jeszcze o wiele więcej bramek. Chcieliśmy się pożegnać zwycięstwem z własnymi trybunami w tym sezonie. Wiadomo, były w tym meczu lepsze i gorsze momenty, ale ogólnie nie mamy na co narzekać. Rywale walczyli i tej walki na pewno nie wolno im odmówić. Uważam jednak, że to właśnie umiejętności czysto piłkarskie zadecydowały o tym, że ten mecz wyglądał tak, a nie inaczej. Szybko zdobyliśmy pierwszego gola, parę minut później następnego. Piłkarsko z pewnością byliśmy drużyną o wiele lepszą. Natomiast powtórzę jeszcze raz: chłopakom z Adamowa w żadnym wypadku nie można zarzucić braku ambicji. Trzymam kciuki za to, żeby powalczyli w ostatnim meczu ligowym i zdobyli punkty, dzięki którym może się utrzymają. My cieszymy się ze zwycięstwa i myślimy już o ostatnim meczu, kiedy to pojedziemy do Kraśnika.

Zbigniew Sławomir Kozłowski: – Graliśmy z zespołem, który jest przygotowany: biega, ma siłę, ma kondycję i trenuje cztery razy w tygodniu. Widać było, że to drużyna, która traktuje piłkę poważnie. Trudno więc się z nimi porównywać. Uczciwie powiem, że gdyby nie Norbert Osial, to przegralibyśmy zdecydowanie wyżej. Wyczyniał niemożliwe rzeczy w bramce. Może gole rywali były trochę dziwne, ale oceniając realnie to, co działo się na boisku, to nie było żadnej szansy, żebyśmy zawalczyli choćby o punkt. Najpierw moi zawodnicy zagapili się przy rzucie rożnym. Praktycznie sami weszli sobie do bramki. Później zawodnik z Końskowoli minął czterech graczy i strzelił do pustej. Po przerwie fajnego gola zdobył głową Karol Borkowski, ale to było z naszej strony wszystko. Jeżeli dopisze nam szczęście w ostatnim meczu, to wyprzedzimy MKS Ryki i się utrzymamy. Wypada nam rano pójść na mszę i modlić się, żebyśmy wygrali z Eko i żeby Podlasie się utrzymało. Mogę powiedzieć, że przynajmniej ja dam na mszę.

Powiślak Końskowola – Sokół Adamów 4:1 (2:0)

Bramki: Patryk Grzegorczyk 18’, Jakub Wankiewicz 32’, Mateusz Kłyk 66’, Damian Kopeć 77’ – Karol Borkowski 57’

Powiślak: Zolech – Wankiewicz, Grzegorczyk, Kędra, Leszczyński – Dudkowski (54’ Banaszek), Miazga (63’ Kopeć), Fularski (46’ Mietlicki) – Pięta, Sułek (46’ Kłyk), Przychodzień (46’ Kamola).

Sokół: Osial – Bogucki, Gromysz, Strzyżewski, K. Nowicki – Mat. Baran (70’ Cąkała), Buga, Mac. Baran (80’ Zdunek), Sokołowski – Borkowski, Dzido.

Żółte kartki: 
Widzów: 100  
Sędziował: Konrad Łukiewicz (Zamość)

https://lubsport.pl/iv-liga-pilka-nozna/powislak-nie-zawiodl-w-ostatnim-domowym-meczu-sokolowi-pozostala-modlitwa

Bez punktów w Lublinie.

W 27 Kolejce nasza drużyna mierzyła się w Lublinie z miejscową Lublinianka. Na stadionie przy ul.Alej Zygmuntowskich niestety nie doszło do niespodzianki, gospodarze pewnie pokonali „Rosołów” 3:1 choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Sokół na to spotkanie pojechał w mocno okrojonym składzie. Trener Kozłowski nie mógł skorzystać z kilkunastu zawodników. Do końca sezonu zostało już tylko 3 mecze a sprawa spadku nie jest jeszcze do końca rozstrzygnięta. Jeśli Sokół marzy o utrzymaniu w IV lidze musi zacząć punktować. A już w środę jest szansa na zdobycie punktów. Do Adamowa zawita zespół z Werbkowic. Początek meczu o godzinie 17.00 Zapraszamy !

Lublinianka – Sokół Adamów 3:1 (1:0)

Bramki: Paweł Bielak 26′, 58′, Jarosław Milcz 76′ – Bartłomiej Goździółko 67′

Lublinianka: Mucha – Dzyr (65′ Kośka), Stępień, Ptaszyński (46′ Skoczylas), Myszka – Morenkov (65′ Baran), Kamola (46′ Sobiech), Bogusz (75′ Kozioła), Bielak, Duduś – Milcz.

Sokół: Osial – Bogucki, Szymański (46′ Dzido), Gromysz, K. Nowicki – Cydejko, Buga, Goździołko, Borkowski, Sokołowski – Strzyżewski.

Żółte kartki: Damian Kamola, Damian Kuzioła – Sylwester Buga

Sędziował: Marcin Kluk (Zamość).

 

KOMENTARZE TRENERÓW

Grzegorz Białek: – Najważniejsze dla nas przed tym spotkaniem było zwycięstwo i cel ten został zrealizowany. Strzeliliśmy trzy bramki, mogliśmy więcej. Niepotrzebnie tylko straciliśmy gola. Pierwsza połowa może nie była porywająca w naszym wykonaniu. Prowadziliśmy 1:0 po bramcePawła Bielaka i chwilę później wynik powinien podwyższyć Jarek Milcz, ale piłka po jego strzale uderzyła w słupek. Druga część meczu należała już do nas. Przeprowadziliśmy pięć zmian, rywale jedną i opadli z sił, co było widoczne. 

Zbigniew Sławomir Kozłowski: – Rozegraliśmy całkiem niezły mecz. Z różnych powodów nie miałem dziś do dyspozycji bardzo wielu zawodników. Pojechaliśmy do Lublina w żenująco wąskim składzie, dlatego obawialiśmy się tego spotkania. Gospodarze lepiej operowali piłką, ale my swoje szanse także mieliśmy. Przy stanie 2:1 Kamil Bogucki próbował strzelać i gdyby to weszło, to pojedynek byłby ciekawszy. Mimo porażki możemy być zadowoleni, bo postawiliśmy się Lubliniance. Rywale mieli kogo zmienić i dzięki temu dodali sobie jakości i siły. Zaprezentowaliśmy się przyzwoicie, a jak wiadomo, trudno nam się porównywać z tą ekipą. Gdyby w naszych szeregach było dzisiaj dwóch obrońców, którzy są jednymi z najlepszych zawodników w naszym zespole, to może byśmy nawiązali równorzędne starcie z przeciwnikiem. Mowa o Pawle Szlaskim i Damianie Zdunku. Mamy przed sobą jeszcze kilka meczów z rywalami, którzy są w naszym zasięgu, więc liczę na to, że w nich zaskoczymy. Kibice mówią, że Sokół Adamów to wiejski zespół, lecz gra przyzwoicie, wiec z tego mogę się cieszyć. Martwi mnie to, że z tego nie ma punktów.

/lubsport.pl

https://lubsport.pl/pilka-nozna-2/sokol-polegl-w-lublinie-rosoly-coraz-blizej-okregowki

Stadion w Adamowie nadal zaczarowany… Przegrywamy z Rykami.

W ramach 26 kolejki IV ligi Lubelskiej Rosoły mierzyły się u siebie z MKS – em Ryki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:2 dla przyjezdnych. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Damian Zdunek. Strata punktów w tym meczu komplikuje sprawę utrzymania się Sokoła w IV – ligowych rozgrywkach.  Po 26 rozegranych meczach zajmujemy 14 miejsce. Do końca sezonu pozostały jeszcze 4 kolejki i Adamowianie muszę pokusić się o punkty jeśli chcą zostać w IV lidze. W następnej kolejce Sokół zmierzy się na wyjeździe z Lublinianką Lublin. 

Sokół Adamów – MKS Ryki 1:2 (0:2)

Bramki: Damian Zdunek 70’ – Bartłomiej Bułhak 16’ (rzut karny), Dominik Szymanek 17’

Sokół: Osial – Szymański (65’ Strzyżewski), Zdunek, Szlaski (60’ Goździołko), Mac. Baran – Mat. Baran (82’ K. Nowicki), Sokołowski, Buga, Bogucki, Hołownia (56’ Gromysz) – Borkowski.

MKS: Troshupa – Banach (62’ Łukasik), D. Osojca, Leonarcik, Gąska – Cieślak, Wasilewski, Gransztof, Kopczyński (88′ Szlendak), Szymanek (80’ P. Osojca) – Bułhak (76′ Mateńka).

Żółte kartki: Mateusz Baran, Damian Zdunek – Michał Mateńka, Paweł Osojca
Czerwona kartka: Maciej Baran 83’ (za faul)
Niewykorzystany rzut karny: Adrian Kopczyński 84’ (obrona bramkarza)
Widzów: 250
Sędziował: Łukasz Woliński (Lublin).

Pomeczowe Komentarze :

Zbigniew Sławomir Kozłowski: – Kolejny rzut karny, który ustawił mecz. To już czwarta jedenastka, jaka w ostatnim czasie jest dyktowana dla drużyny przeciwnej. Poza tym nie wykorzystujemy stuprocentowych sytuacji. Jak się ich nie strzela, to się nie wygrywa meczu. Po drugie, jeśli trenuje się tak mało, jak my, to też ciężko o sukcesy. To jest cała przyczyna. Jedno powoduje drugie. Jeśli się mało trenuje, to nie strzela się bramek, natomiast – abstrahując od rzutów karnych – jeśli się trenuje więcej, to wykorzystuje się sytuacje i wygrywa mecz. W tym zespole wszystko jest pięknie, tylko chłopcy nie mają nawyku trenowania. Mnie ciężko jest to zmienić i wynika to z różnych przyczyn. W ostatnim czasie miałem taką sytuację, że trzech na czterech obrońców w ogóle nie trenowało w tym tygodniu. Bramkarz pracuje w takiej instytucji, że jest usprawiedliwiony. Ci ludzie musieli grać, bo nie miałem kogo wystawić. Ciężko jest zatem wymagać od nich, aby grali poprawnie. Zawsze ktoś wytnie jakiś numer. Tak było również w tym meczu. Zaaplikowaliśmy sobie niepotrzebnego karnego. Zawodnik gości był odwrócony tyłem do bramki i został delikatnie podcięty, ale myślę, iż ta jedenastka była dość dyskusyjna. Drugą bramkę straciliśmy po błędzie bramkarza i środkowego obrońcy. Damian Zdunek strzelił dla nas gola, bo zmuszony byłem zrobić roszadę, w której przesunąłem jednego ze środkowych obrońców do ataku. Chciałem, abyśmy za wszelką cenę zdobyli bramkę. Oprócz tego gola mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje, które jak to mawiam, strzeliłbym w swoich starych sandałach. Podziwiam ambicję chłopców z Ryk, bo to młodzi ludzie, którzy bardzo mi zaimponowali swoją grą i nie spodziewałem się, że tak to się potoczy z ich strony. Wydaje mi się, iż to oni bardziej chcieli wygrać to spotkanie. Chciałem pogratulować trenerowi Pawłowi Wardzie, bo w całym tym pomeczowym zamieszaniu nie zdążyłem tego zrobić. Chłopcy z MKS-u zostawili tyle zdrowia, że naprawdę jestem dla nich pełen uznania.

Grzegorz Golian (kierownik Sokoła Adamów): – Zaczęliśmy dobrze, przeważaliśmy. Rywale raz przedostali się w nasze pole karne. Jeden z ich zawodników ograł Pawła Szlaskiego przy linii bocznej boiska i wycofał piłkę do kolegi. Ten był ustawiony tyłem do bramki, ale Damian Zdunek go skosił. Przeciwnicy dostali rzut karny i strzelili na 1:0. Ledwo zaczęliśmy od środka, a już straciliśmy drugą bramkę. Szlaski chciał wybijać piłkę, ta odbiła się od ich napastnika. Norbert Osial niepotrzebnie wybiegł z bramki. Goście przejęli piłkę i przelobowali go z 30 metrów. W ciągu minuty tracimy dwa gole. Czterech kluczowych zawodników zrobiło tak karygodne błędy indywidualne, że nie wiem, czy podobne zdarzą im się przez najbliższy rok. W końcówce pierwszej połowy Karol Borkowski nie strzelił gola w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W drugiej połowie postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Mieliśmy okazje, ale nic nie udało się wpakować do siatki. W końcówce Norbert wybronił karnego. Ale to już nam nic nie dało. To był typowy mecz walki. Byliśmy dużo lepsi, ale daliśmy rywalom dwa prezenty. Zablokowaliśmy się ze strzelaniem bramek. Dopiero gdy nasz stoper (Damian Zdunek – przyp. red.) zagrał w ataku, to zdobyliśmy gola.

Paweł Warda: – Każdy zdawał sobie sprawę z tego, że jest to ważny mecz zarówno dla Adamowa, jak i dla nas. Było dużo emocji od początku do końca spotkania. Szybko strzeliliśmy dwie bramki, bo w ciągu minuty. Potem mogliśmy się skupić na defensywie. Gospodarze mieli w pierwszej połowie stuprocentową sytuację, ale strzał obronił Jacek Troshupa. W drugiej połówce powinniśmy zamknąć mecz, bo to my mieliśmy trzy stuprocentowe okazje. Najpierw w sytuacji sam na sam Adrian Kopczyński nie trafił w bramkę. Później Bartłomiej Bułhak wyłożył piłkę Krzysztofowi Gransztofowi, a ten z piątego metra strzelił obok bramki. Następnie gospodarze zdobyli gola po dalekiej wrzutce w pole karne. Zrobiło się nerwowo. Potem mieliśmy rzut karny, ale go nie wykorzystaliśmy. Trzeba było drżeć do końca o wynik, bo długie piłki drużyny przeciwnej robiły – brzydko mówiąc – kocioł w naszym polu karnym. Dowieźliśmy zwycięstwo do końca i z tego się cieszymy. Po dwóch zwycięstwach chłopcy z pewnością są bardziej zmobilizowani, żeby dalej walczyć o punkty.

/lubsport.pl

https://lubsport.pl/iv-liga-pilka-nozna/dzialo-sie-w-adamowie-bialo-zieloni-rozstrzygneli-mecz-w-minute