Kilka razy miałem przyjemność być na przyjęciu weselnym, gdzie jakość serwowanego alkoholu pozostawiała wiele do życzenia. W jaki sposób potencjalny organizator przyjęcia weselnego może uchronić się przed zakupem „trefnego” alkoholu? Trzy najważniejsze kwestie zdradza dziś na łamach mojego blogu wieloletni specjalista z branży handlem alkoholami, chcący jednak zachować anonimowość.
Po pierwsze najważniejsze jest, aby kupować alkohol, a w przypadku przyjęcia weselnego – wódkę w bezpiecznych, sprawdzonych miejscach.
Duże hurtownie czy sklepy systemu Cash and Carry przyjmują dostawy bezpośrednio od producenta. Trudniej jest w takich miejscach o jakiekolwiek sytuacje, które umożliwiłyby wprowadzenie do obiegu partii wadliwego alkoholu.
Następnie należy zwrócić uwagę, że marki wódki, które w danym momencie schodzą na pniu, sprzedają się zdecydowanie szybciej niż inne w tej samej klasie cenowej, będą sporym kąskiem dla ewentualnych oszustów. Po prostu towar, na który jest duży popyt łatwiej jest „wypchnąć”.
Kolejna sprawa to banderola. Na każdej jest inny numer seryjny. Kiedy kupujemy 1-2 sztuki ciężko jest sprawdzić autentyczność danego produktu. Inna sprawa, że kupując kilka kartonów alkoholu warto jest sprawdzić wyrywkowo kilka butelek i odczytać poszczególne numery seryjne.
Dodatkowym elementem jest jeszcze hologram stosowany przez czołowych producentów wódek przyklejany na butelkę w miejscu łączenia się kołnierza z zakrętką.
Warto na te kilka elementów zwrócić baczniejszą uwagę, kiedy chcemy uniknąć później nieprzyjemnych sytuacji na naszym weselu, bo każdy z nas z pewnością słyszał wielokrotnie o skutkach spożycia podrabianego alkoholu.

30 grudnia 2010 dnia 1:50 pm
W 100% zgadzam się z autorem artykułu .. ponieważ sam kilkakrotnie trafiłem na alkohol który wydawał się OK (banderola .. logo firmy itp.) a po pierwszym łyku okazało się że to nie smakuje jak wódka tylko jak jakiś płyn do spryskiwaczy albo jakieś inne dziadostwo
30 grudnia 2010 dnia 2:38 pm
Racja, w ten sposób unikniemy nieporządanego metanolu