Skoro omówiony został pokrótce temat wieczoru kawalerskiego, nie możemy zapomnieć o podobnej imprezie, tym razem dla Pań. Niby nic się nie zmienia, ale jest kilka ważnych szczegółów, o których należy pamiętać.
Organizatorem imprezy jest zwykle najlepsza przyjaciółka Panny Młodej, która wie, co przyszłej małżonce może się podobać. Najczęściej wybiera ona odpowiedni, wyróżniający strój dla Panny lub jeden krzykliwy element stroju, tak by nie pozostawały wątpliwości, kto w niedługim czasie stanie na ślubnym kobiercu.

Impreza zaczyna się zazwyczaj w domu. Tu Panie również nie stronią od alkoholu. Jednakże z braku klubów go – go, w którym tańczyliby Panowie, striptizer swój pokaz przedstawia w domu, w którym odbywa się impreza. Tu organizatorka musi zachować czujność. Warto sprawdzić czy tancerz będzie spełniał odpowiednie warunki wizualne. Panie w tej kwestii są odrobinę bardziej wymagające od mężczyzn
. W tym miejscu, analogicznie jak na wieczorze kawalerskim, Panie popijają drinki, pozbywają się gotówki oraz wydają z siebie bliżej nieokreślone dźwięki w postaci okrzyków zachwytu.
Po pokazie impreza przenosi się na miasto, gdzie głośna ekipa kilkunastu kobiet zawsze znajduje odpowiednie towarzystwo do kontynuowania zabawy.
Raz byłam świadkiem, kiedy to wieczór panieński i kawalerski organizowane w jednym czasie po północy połączono w jedną imprezę. Trzeba przyznać, że pomysł był kulawy. Albo Panowie byli zbyt pijani (według Pań), albo Panie zbyt skąpo ubrane (według Panów). Po takiej mieszance ani wilk syty, ani owca cała.
Może więc warto spędzić ten symbolicznie ostatni wieczór oddzielnie, bawić się szampańsko, a następnego dnia razem cierpieć poalkoholowe katusze.
Tekst przygotowała Vexi, za co gorące podziekowania