Ostatnio zauważyłem pewną nowość na rynku ślubnym, mianowicie już kilka razy spotkałem się z różnego rodzaju atrakcjami ślubnymi. Fakt faktem uroczystość zaślubin jest niezapomnianym momentem w życiu każdego człowieka, lecz Młode Pary prześcigają się w zabawianiu gości i sprawieniu niezapomnianych wrażeń na długi czas.
Chyba najbardziej powszechną atrakcją jest pokaz sztucznych ogni po zabawach oczepinowych. Kolorowe, rozpryskujące się efekty pirotechniczne wzbudzają zachwyt wśród gości. Lecz coraz częściej taka rozrywka nie wystarcza, jak daleko posuwa się wyobraźnia narzeczonych, lub ich przyjaciół?
Bardzo fajnym prezentem a zarazem atrakcją dla reszty gości ze strony przyjaciół jest zwykły pokaz w Power Point’cie , zawarte w niej są zdjęcia z dzieciństwa Pary Młodej, ich dojrzewania, imprez rodzinnych i nie tylko, okresu narzeczeństwa – wspaniała pamiątka na której zrealizowanie potrzeba tylko trochę czasu i chęci, dzięki niej pojawi się zapewne uśmiech na twarzy Nowożeńców (byłem tego świadkiem niejednokrotnie). Ale wróćmy do tego czym Para Młoda zabawia swoich gości na przyjęciu, bo uwierzcie, ale teraz wspaniała gra orkiestry lub dobry wodzirej to nie wszystko. Od pewnego czasu prym wśród „weselników” wiedzie tzw. „wiejski stół” – czyli swojskie wyroby, ale powoli w jego miejsce wchodzi pieczone prosię lub inny nowy przysmak. Jest wiele firm cateringowych zajmujących się tego typu potrawami. Skoro jesteśmy już w sferach dogadzania podniebieniu, to może coś na słodko – fontanna czekoladowa, wygląda całkiem interesująco co apetycznie.
Szczególnie zainteresował mnie ten temat, więc poszperałem trochę w Internecie. Wpisując w Google „atrakcje ślubne” wyskoczyły mi wyżej już wymienione pomysły, lecz doszły także nowe, mianowicie :
- Pokaz barmański
- Fire Show
- Karykaturzysta
Muszę przyznać, że najbardziej zaciekawiła mnie ostatnia opcja, karykatura dla każdego gościa, to byłoby dosyć zabawne. Ale niestety wiadomo, ze przyjemności kosztują, więc należy się zastanowić, czy takie weselne niespodzianki są rzeczywiście potrzebne, każdy ma na ten temat swoje zdanie.

28 lutego 2012 dnia 4:21 pm
Nowości, nowości i jeszcze raz nowości