Minimalna porażka z Ładą…

W ramach 25 kolejki IV Ligi Lubelskiej Rosoły na wyjeździe minimalnie przegrali z miejscową Ładą 1:0. Jedyną bramkę w tym meczu strzelił Jurij Perin.

Łada 1945 Biłgoraj – Sokół Adamów 1:0 (0:0)

Bramka: Jurij Perin 57’

Łada: Szawara – Mielniczek, Kuliński, Chmura, Myszak – Nawrocki (60’ Misiarz), Birut, Oleksiuk, Rataj, Dycha (90+1’ Dziurdza) – Perin.

Sokół: Osial – Cydejko, Zdunek, Gromysz, K. Nowicki – Cąkała (60’ Grochowski), Szymański, Buga, Sokołowski, Bogucki – Borkowski.

Żółte kartki: Dariusz Kuliński, Jurij Perin – Sylwester Buga, Mateusz Cydejko
Widzów: 
100
Sędziował: 
Piotr Kawiński (Chełm). 

 

POMECZOWE KOMENTARZE

Robert Cybart (kierownik Łady 1945 Biłgoraj): – Mieliśmy szansę, by wygrać okazalej, ale jeszcze trochę razimy nieudolnością. Jura Perin miał 2-3 okazje, poza tym próbowali Damian Rataj czy Marcin Dycha. Ale albo bramkarz był na posterunku, albo piłka mijała bramkę. Mogliśmy podwyższyć na 2:0. Wtedy inaczej by się grało. A tak momentami robiło się nerwowo, bo wiadomo, że 1:0 to – powiedzmy – średnia przewaga. Jeden niepotrzebny błąd mógł sprawić, że byłoby pozamiatane. Przeciwnicy dążyli do wyrównania. Byli zmęczeni, ale mimo to starali się nam zagrozić. Końcówka meczu była nawet ze wskazaniem na nich. Nie spuścili głów po stracie bramki, tylko walczyli, a z takimi drużynami gra się ciężko. Nie było to porywające spotkanie w naszym wykonaniu. Cóż, czasem zdarzają się też takie mecze. Najważniejsze są zdobyte trzy punkty, które są nam bardzo potrzebne. Do tego brak kontuzji i czyste konto. Teraz czekają nas ciężkie mecze: ze Stalą i za dwa tygodnie prestiżowe derby z Hetmanem.  

Grzegorz Golian (kierownik Sokoła Adamów): – Była szansa na to, żeby zgarnąć punkty. Już w drugiej minucie mieliśmy setkę, ale nie wykorzystał jej Damian Szymański. Z dwóch metrów trafił w bramkarza. Była jeszcze próba dobitki, ale bez skutku. Później do pustej bramki nie trafił Sylwester Buga. Źle złożył się do tego strzału. Zamiast plasować, to za bardzo się odchylił i wywrócił, przez co nie strzelił. To były nasze stuprocentowe okazje w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie to rywale strzelili gola w 57. minucie, a nam trochę posypała się gra. Przycisnęliśmy ich jeszcze w końcówce, ale cóż – nie udało się. Prześladują nas kontuzje. Dlatego dokonaliśmy tylko jednej zmiany. Marcel Grochowski zmienił Rafała Cąkałę w 60. minucie. Kontuzjowani są Mateusz i Maciek Baran oraz Paweł Szlaski. Poza tym Bartka Goździołko i Alberta Strzyżewskiego wykluczyły sprawy osobiste. I tak dobrze, że udało się uzbierać skład na ten mecz. 

A już w przyszłą niedzielę Rosołów czeka arcyważne spotkanie z MKS-em Ryki. Mecz zaplanowany jest na 20 maja godz. 17:00 Stadion przy ul. Targowej 25.

https://lubsport.pl/iv-liga-pilka-nozna/lada-podtrzymuje-dobra-passe

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.