Na remis z Lutnią.

W ostatnim meczu kontrolnym nasza drużyna zremisowała z Lutnią Piszczac 1:1a jedyną bramkę dla Rosołów zdobył Mateusz Baran. Piłkę meczowa na wagę zwycięstwa miał Sylwester Buga ale niestety piłka nie znalazła drogi do bramki. Już 18 marca zaczynamy walkę o utrzymanie w IV lidze. Na wyjeździe zagramy z Victoria Zmudz.

Lutnia Piszczac 1:1 LKS Sokół Adamów (0:0)

SOKÓŁ – Osial – Bogucki, Nowicki, Zdunek, Baran Mac., Baran Mat., zawodnik testowany I, zawodnik testowany II, Buga, Dzido, Borkowski

Ponadto grali : Skowron, Sokołowski, Wierzbicki, Grochowski

Pomeczowe wypowiedzi trenerów :

Piotr Kurowski: – Pierwszy raz w sparingach odnotowaliśmy pozytywny wynik, jeśli remis można nazwać pozytywnym wynikiem. Dzisiaj miałem na ławce tylko trzech zawodników, bo część graczy pracowała, a część wyjechała do domów. Po raz pierwszy graliśmy takim stałym składem ze względu na krótką ławkę. W poprzednich meczach była duża rotacja i stąd te negatywne rezultaty. Był to typowy mecz na remis. W końcówce goście mogli mieć rzut karny, ale sędzia puścił przywilej, którego później nie wykorzystali. My oczywiście też mieliśmy swoje sytuacje. Każda ze stron wypracowała sobie okazje, więc to uczciwy wynik. W niedzielę gramy z Gromem Kąkolewnica. Prawdopodobnie mecz odbędzie się na sztucznym boisku w Białej Podlaskiej, ale jeżeli będzie taka możliwość, to chcielibyśmy zagrać u siebie.

Patryk Nowicki (wiceprezes Sokoła Adamów): – W pierwszej połowie stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale nie mogliśmy pokonać bramkarza rywali. Brakowało nam ostatniego podania i postawienia kropki nad „i”. Przeciwnicy przerywali nam akcje pod samą bramką. Po przerwie od razu mieliśmy sytuację sam na sam, której nie wykorzystaliśmy. Po niej nadzialiśmy się na kontrę, co skutkowało utratą gola. Po stracie bramki rywal nas zdominował, ale jednak szybko się pozbieraliśmy i wyrównaliśmy stan gry. W 90. minucie należał nam się rzut karny, ale sędzia puścił przywilej i sam nie wiem, jak nasz zawodnik nie wykorzystał tej sytuacji. Minął już bramkarza i nie trafił do pustej bramki. Nie potrafię tego wytłumaczyć, dla mnie to kryminał. Według mnie remis jest sprawiedliwy, bo zarówno Lutnia, jak i my stworzyliśmy sobie bardzo dużo sytuacji strzeleckich, po których jedni i drudzy mogli wygrać lub przegrać.

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.