Porażka z I-ligowym Górnikiem Łęczna.

Dzisiaj nasza drużyna na głównej murawie w Łęcznej podejmowała miejscowego Górnika. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:0 dla gospodarzy. Rezultat nie jest zaskakujący. Mimo to nasi zawodnicy pokazali na boisku zaangażowanie i nie odpuszczali ani na krok.

Górnik Łęczna – Sokół Adamów 6:0 (1:0)
Bramki: Patryk Szysz 14′, Radosław Pruchnik 50′, Paweł Sasin 78′, Łukasz Tymiński 81′, Robert Pisarczuk 90′, Dariusz Jarecki 90′.

Górnik Łęczna: Damian Podleśny (46′ Dawid Smug) – Paweł Sasin, Radosław Pruchnik, Arkadiusz Kasperkiewicz, Rafał Kosznik (60′ Marcin Flis) – Grzegorz Bonin (60′ Robert Pisarczuk), Łukasz Sosnowski (60′ Łukasz Wiech), Adrian Łuszkiewicz, Sergei Mošnikov (46′ Łukasz Tymiński), Patryk Szysz (69′ Dariusz Jarecki) – Jurij Wereszczak (46′ Mikołaj Lebedyński).

LKS Sokół Adamów : Norbert Osial (46′ Marcin Dzido) – Karol Nowicki (55′ Mateusz Baran), Damian Zdunek, Paweł Szlaski, Mateusz Cydejko, Marcin Sokołowski (65′ Jakub Wierzbicki), Albert Strzyżewski, Mateusz Gromysz, Sylwester Buga, Kamil Bogucki, Karol Borkowski

Wypowiedzi trenerów po meczu :

Zbigniew Sławomir Kozłowski: – Mimo wyniku, który świadczyłby o tym, że dokonała się masakra, sądzę, że do 70. minuty było to zupełnie przyzwoite widowisko. Naprawdę jestem pod wrażeniem ambicji moich chłopców. Przeprowadziłem do tej pory sześć treningów i nie za bardzo był czas, a przede wszystkim miejsce do przygotowania taktycznego. Ten sparing był dla nas niezwykle cenny, bo starcie z zawodnikami typu Paweł Sasin czy Grzegorz Bonin to była dla tych chłopaków nieprawdopodobna nauka. Chłopców bardzo podniosło na duchu to, że schodzili na przerwę, mając tylko jedną bramkę w sieci. Większość bramek straciliśmy w końcówce, w tym dwie w doliczonym czasie gry, ale przecież u nas grali młodzi zawodnicy, trochę przerażeni tym stadionem i zawodnikami tej klasy. Natomiast Górnik wprowadził sześciu świeżych graczy i nas zabiegał. Mimo wszystko mam odczucia na plus, bo pierwszy raz widziałem chłopców w grze i myślę, że są chętni do nauki, więc może nie będzie tragedii. Wiedzieliśmy, że jedziemy do dużo, dużo lepszego zespołu, ale przecież w tej rundzie przyjdzie nam grać właśnie z takimi drużynami – StaląLublinianką czy Hetmanem – nie są to oczywiście ekipy na poziomie Łęcznej, ale i tak dzieli nas od nich przepaść. Trener Bogusław Baniak powiedział po meczu, że bardzo się przeciwstawialiśmy i rzeczywiście, dopóki mieliśmy siłę, tak było, a potem coś pękło.  
Bogusław Bania:  – Dla mnie ważne było to, żeby się przełamać w strzelaniu bramek – przyznaje trener Górnika. – Każdy trening i sparing to jest walka o życie, o kawałek trawy, o konstrukcje w ataku. Moi piłkarze wykonali dzisiaj zadanie. Oczywiście, że był limit bramkowy i on właśnie tak miał wyglądać. Chodziło nam o wygraną 6:0. Chłopcy grali o małą „premię”, czyli wolną niedzielę zamiast przyjazdu rano na dodatkowy trening. Jestem zadowolony z organizacji gry, zaangażowania i atmosfery. Obyśmy utrzymali taką fajną atmosferę do meczu ze Stomilem Olsztyn. Dzisiaj graliśmy z czwartoligowym zespołem, który stawił opór i bardzo im dziękuję za to, że przyjechali. Nie było kontuzji, zajść i zadrażnień, a zawsze takie rzeczy można wkalkulować w sparing. Jestem bardzo zadowolony, że zadania, które założyłem przed tym meczem zostały wykonane. Wynik jest sprawą drugorzędną, ale na pewno mam następny dzień na wnioski i analizę – dodaje Baniak.

Bramki z meczu :

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.