Zła passa przerwana…Sokół wygrywa ze Zbuczynem!

W dzisiejszym sparingu Rosoły przełamały złą passę porażek wygrywając z Wektrą Zbuczyn 2:1. Bramki dla Sokoła strzelali S.Buga oraz M.Dzido. Następny mecz kontrolny zaplanowany jest na 24 Lutego a naszym rywalem będzie Promnik Łaskarzew. Więcej informacje odnośnie kolejnego sparingu wkrótce!

Wektra Zbuczyn – Sokół Adamów 1:2 (1:1)

Bramki : S.Buga (24′), M.Dzido (72′) – zawodnik nieznany(36′)

SOKÓŁ – Osial – Nowicki, Szymański, zawodnik testowany I, zawodnik testowany II, Zdunek, Baran, Gromysz, zawodnik testowany III, Bogucki, Buga

Ponadto grali : M.Dzido, Skowron, Sokołowski

Pomeczowe wypowiedzi trenerów :

Patryk Nowicki (wiceprezes Sokoła Adamów): – Mecz był cały czas pod nasze dyktando. Przeważaliśmy, ciągle stwarzaliśmy sobie sytuacje. Wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku – powinno się skończyć rezultatem 7:2, może 8:2, a nie 2:1. Po prostu widać, że drużynie brakuje jeszcze umiejętności wykończenia akcji, skuteczności. Przede wszystkim jednak widoczny jest brak zgrania. Do tej pory było dużo rotowania, praktycznie w każdym meczu grali inni zawodnicy. Dzisiaj testowaliśmy nowych piłkarzy, zostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Mam nadzieję, że uda nam się ich zakontraktować, bo wstępnie już się z nimi dogadaliśmy, pozostaje więc do załatwienia sprawa między klubami. Jeśli chodzi o następny sparing, to jutro będziemy ustalali z Promnikiem szczegóły meczu. Wciąż czekamy na odpowiedź od trzech trenerów, którym złożyliśmy propozycje i mamy nadzieję, że w tym tygodniu ta kwestia będzie już zamknięta.

Przemysław Prokopiak (trener Wektry Zbuczyn): – Miałem dziś do dyspozycji 20 zawodników. Pierwsza połowa była wyrównana, bo i my stwarzaliśmy sobie sytuacje i Adamów. W drugiej odsłonie zarysowała się przewaga IV-ligowca, rywale szybciej operowali piłką. U nas weszli ze zmiany młodzi chłopcy, niedoświadczeni gracze. Przeciwnik stwarzał sobie więcej sytuacji, dłużej przebywał przy piłce i też rzadziej ją tracił. My – szczególnie w drugiej połowie – bardzo często popełnialiśmy straty poprzez niedokładne podania. Były to proste, niewymuszone błędy własne, które powodowały, że musieliśmy bronić się w mniejszej liczbie zawodników. Wynikało to z tego, że Adamów szybko przesuwał się pod nasze pole karne. Kolejny sparing zagramy w następny weekend z Jastrzębiem Żeliszew z siedleckiej A klasy. To, gdzie odbędzie się mecz, będzie zależało od pogody, choć raczej nie uda się zagrać w Zbuczynie.

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.